Artykuły, felietony

27.02.2010

MIĘDZY UMIEJĘTNOŚCIĄ, A BIEGŁOŚCIĄ

 

 

 

Wszystkie prezentowane rozdania są autentyczne. Rozgrywano je w meczach transmitowanych na BBO. Kończyły się różnymi rezultatami na obu stołach. Bardziej szczegółowy opis będzie dotyczył rozgrywek zwycięskich, których wykonanie wymagało czegoś więcej niż zwykłej umiejętności.

Pierwsze rozdanie zawiera dodatkowy motyw uboczny, o którym na końcu. W finale drużynowych rozgrywek okręgu pomorskiego wydarzenia na obu stołach miały identyczny przebieg w licytacji, w wiście i w rozgrywce, ale w tej ostatniej tylko do 9-tej lewy.

                        

Licytacja:        

                                                          

W
Pochroń

N

E

S

     

1

2 (?!)

2

4

Pas

Pas

Ktr

Pas

Pas

pas

     

N zawistował 6-ką. Ręce rozgrywajacego i dziadka:

A 9 8 4

10

A W 10 4 2

K 8 3

10 5 2

A D 6 3

3

D 8 5 4 2

 

Ze stołu małe, S podłożył damę, którą W pobił asem, by zagrać w trefla. N utrzymał się 9-ką (być może rozgrywający powinien położyć damę, ale perspektywa trzeciego AK skłoniła go do takiego wyboru) i powtórzył kiera. 8-ka ze stołu wzięła lewę, po czym rozgrywający przebił trefla, wszedł impasem karo do stołu, przebił kolejnego trefla, co pokazało ich rozkład – AW9 u N i  K1076 u S- i powtórzył tą operację jeszcze raz. Doszło do końcówki:

 

A 9 8 4

10

-

K

10

6 3

-

D

Rozgrywający wiedział, że u N pozostał ostatni atut przeciwników oraz dwa piki, bo jednego usunął on na czwartą rundę trefli. U S zaś 5 pików i to prawie na 100% KDWxx. Do tej pory bowiem S pokazał na swoje otwarcie zaledwie damę kier i króla trefl, więc musiał mieć takie właśnie piki. Jeden z rozgrywających zagrał topornie asa pik i musiał przegrać. Józef Pochroń zaś w tej końcówce wyszedł blotką spod asa pik. S pobrał waletem i kontynuował królem. Józio pobił asem i kontynuował 9-ką. Na dwa ostatnie piki ze stołu sfrunęły oba przegrywające kara. Teraz powstała dwukartowa końcówka, w której na wiście był S:

 

 

-

 

9

 

K

 

-

8

-

-

K

10

-

-

D

 

3 2

 

-

 

-

 

-

                        

Zagranie w pika wyparadowało atuta N!!!. 

Całe rozdanie:

WE po, dealer S

 
 

7 6 5

 
 

9 6 5

 
 

K W 9 7

 
 

A W 9

 

A 9 8 4

10

 

A W 10 4 2

K 8 3

 

10 5 2

A D 6 3

 

3

D 8 5 4 2

 
 

K D W 3 2

 
 

D 7

 
 

8 4

 
 

K 10 7 6

 

 

 

Ciekawostką rozdania jest, że kontrakt wypuszczało dołożenie w pierwszej lewie damy atu przez S. Położenie 7-ki odbiera jedno bezcenne dojście do stołu, co uniemożliwia wyrobienie forty trefl. Czy jest to do wmyślenia, to temat na publikację dotyczącą wistowania.

          

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

W rozgrywkach w Izraelu, zawodnik nazwiskiem Zack, pięknie rozegrał kontrakt 5 .

Licytacja:

                                       

W
Zack

N

E

S

1

Pas

1

Pas

2

Pas

2 (1)

Pas

2 BA

Pas

5

Pas

Pas

pas

   

Wist 5-ka. Ręce rozgrywającego i dziadka:

9

D 8 7 6 5

K D W 6 4

-

D 8 2

A 6 3

K W 9 8

A 7 4 3 2

 

Od S dołożona została dama. Zack zagrał damę kier, która wzięła lewę. Króla kier N pokrył asem, a rozgrywający przebił w stole, skąd zagrał pika. N po wzięciu waletem kontynuował trefle. Zack zagrał waleta kier i kiera, którego przebił w stole, a pika w ręce. Od N w tej lewie spadł A. 

Doszło do końcówki:

 

-

D 8

6

-

D 8 2

A 6

W

A

Rozgrywający wyszedł w fortę kier, a kiedy N pobił to atutem nie nadbijał, tylko wyrzucił ze stołu pika! Obrońcy N pozostały same kara, więc musiał w nie wychodzić, co dało 11-tą lewę na damę.

 

 

 

 Całe rozdanie:

NS po, dealer W

 
 

A W

 
 

A 9 8 3

 
 

K 10 5 3

 
 

10 6 5

 

9

D 8 7 6 5

 

K D W 6 4

-

 

D 8 2

A 6 3

 

K W 9 8

A 7 4 3 2

 
 

K 10 4 3 2

 
 

10 7 5 2

 
 

W 9 7

 
 

D

 

 

Podobny motyw zastosował w rozgrywce nasz rodzimy reprezentant – Boguś Pazur:

                                   Licytacja:                     Wist W. Ręce rozgrywającego i dziadka:

                                       

W
Pazur

N

E

S

 

Pas

1 (1)

3

3

Pas

4

Pas

Pas

Pas

   

K W 10 9

A D 8 7 2

D 8 7 5 3

K 6

8 5

K 6 3

D 5

A 7 2

 

 

Boguś oczywiście nie podkładał króla, co dało okazję S do popełnienia błędu, jakim w tym rozdaniu było nie przejęcie waleta karo przez S. Walet karo się utrzymał, a N wyszedł w piki. Teraz nastąpiło zagranie kiera do króla i kiera dołem do 10-ki N, który kontynuował piki. W dalszym ciągu nastąpiło odebranie atutów (wyrabianie kierów przebitką, przy tym rozkładzie atutów nie prowadziło do 10-ciu lew) z utrzymaniem w ręce skąd nastąpiło zagranie w kiera. Kiedy od N spadł as, Boguś przepuścił!. N – któremu zostały same trefle - musiał wymaszerować spod króla, co zlikwidowało przegrywającą lewę  w tym kolorze i zarazem dopuszczało do fort kierowych. Całe rozdanie:

 

Obie po, dealer N

 
 

6 5 4 3

 
 

A 10 4

 
 

W

 
 

K W 10 9 4

 

K W 10 9

A D 8 7 2

 

D 8 7 5 3

K 6

 

8 5

K 6 3

 

D 5

A 7 2

 
 

-

 
 

W 9 2

 
 

A D 10 9 7 4 2

 
 

8 6 3

 

 

 

By tak rozegrać nie wystarczą umiejętności, potrzebna jest także biegłość, w skład której wchodzi także intuicja - doświadczeniem często nazywana. Doświadczenie samo w sobie nie zawsze automatycznie na biegłość się przekłada. Najczęściej doświadczenie wpływa na pamięć. 
Ci, co maja ją dobrą, robią te same błędy, co 40 lat wstecz.

            

 

 

 

 

 

 

 

 

Wykonawcą znakomitej, pozornie natchnionej rozgrywki, był gracz na BBO o nazwisku Francesche – zawodnik mnie przynajmniej nieznany. Niejednokrotnie jednak nieznani gracze wykazują się wspaniałymi umiejętnościami. Nie zna się ich, bo po prostu mało grają.

 

Licytacja:            Wist w 6-kę karo (3-cia, 5-ta). Ręce rozgrywajacego i dziadka:

                                                           

W
Francesche

N

E

S

   

Pas

Pas

1 BA

Pas

3 BA

Pas

Pas

Pas

   

A 10 5 4

D 9 2

A W 10 5

9 4 3 2

D 4

A 5 2

A 7 2

D W 8

 

 

Francesche oczywiście przepuścił do damy, a S po wzięciu królem kontynuował kara 10-ką. Rozgrywający utrzymał się damą i zagrał w waleta kier! Jak dobrze przemyślicie to zagranie, to musicie dojść do wniosku, że jest ono zdeterminowane. Żeby go jednak wykonać, trzeba być bardzo biegłym graczem.

Żeby wygrać kontrakt nie można dopuścić do odegrania fort karowych przez przeciwnika N, ponadto trzeba wziąć 3 lewy kierowe. By to było możliwe N musi posiadać figurę kier w dubletonie. Nie ma bowiem dostatecznej komunikacji, by kiery rozegrać optymalnie, w kontekście rozgrywki pojedynczego koloru. N pobrał tą lewę damą i kontynuował kara. S dokładał w tej lewie 3-kę, co utwierdzało w przekonaniu, że N wistował z 5-ciu kar. W kolejnej lewie nastąpił impas kier. Kiedy się udał i N dołożył do koloru Francesche zagrał pika i wstawił 9-kę (kolejne zdeterminowane zagranie!). S wziął królem i zagrał trefla. Ale teraz rozgrywający już nie potrzebował ryzykować impasu – wskoczył asem i odegrał swoje wygrywające lewy zwycięsko kończąc rozgrywkę tego karkołomnego kontraktu. Całe rozdanie:

NS po, dealer E

 
 

W 8 3

 
 

D 8

 
 

W 9 8 7 6

 
 

K 10 3

 

A 10 5 4

D 9 2

 

A W 10 5

9 4 3 2

 

D 4

A 5 2

 

A 7 2

D W 8

 
 

K 7 6

 
 

K 7 6

 
 

K 10 3

 
 

9 6 5 4

 

 

 

Ryszard Kiełczewski

ryskiel@op.pl