Korespondencyjne Mistrzostwa Polski 2010

4 turniej w dniu 19 kwietnia 2010

Komentarze Wojciecha Siwca

wyniki  
 

 

1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33
 
  Rozdanie 1; rozdawał N, obie przed partią.

 

1

 

965
K432
A9
7652

 

W32
108
10854
D943

A1084
W765
DW62
10

 

 

KD7
AD9
K73
AKW8

 

   

Nasz System:

W

N

E

S

pas

pas

1

pas

1

pas

2 BA

pas

3 BA1

pas

pas2

pas

 

 

 

1 skład zrównoważony, tylko cztery kiery, brak jakichkolwiek aspiracji szlemikowych

2 gdyby partner miał 11–12 PC, a więc kartę dającą jeszcze szanse na grę premiową (z punktu widzenia S), zalicytowałby zamiast 3BA pytające 3 , a dopiero po odpowiedzi otwierającego 3 – wskazującej trzy karty w kierach – zapowiedziałby 3BA; w ten sposób odpowiadający poinformowałby partnera, iż nie chodziło mu o ewentualne uzgodnienie kierów, tylko o lekkie zainwitowanie szlemika [oczywiście jeśliby S trzy kiery wykluczył, to N – z kartą dającą jeszcze szansę na szlemika (przy 22–23 PC w ręce partnera) – musiałby zalicytować inwitowe 4BA]

 

Wspólny Język:

W

N

E

S

pas

pas

1

pas

1

pas

2 1

pas

2 2

pas

2 BA3

pas

3 BA4

pas

pas5

pas

 

 

 

1 odwrotka

2 7–10 PC, tylko cztery kiery

3 przed ostatecznym zrezygnowaniem z ewentualnej gry premiowej S na wszelki wypadek sprawdza jeszcze układ ręki partnera (może bowiem NS mają uzgodnione trefle, co pozwoliłoby im przymierzyć się do szlemika w ten kolor)

4 w kontekście ewentualnej gry premiowej N nie pokazuje tak rachitycznych trefli

5 otwierający ostatecznie rezygnuje zatem ze szlemika

 

Niezależnie od stosowanego systemu licytacyjnego zawodnicy NS będą w stanie w miarę dokładnie zbilansować swoje ręce i zatrzymać się w kontrakcie 3BA, ewentualnie w inwitowych 4BA; będą to zatem standardowe gry zapowiadane w tym rozdaniu w kwietniowym, czwartym w tym roku, turnieju Budimex Korespondencyjnych Mistrzostw Polski 2010.

Ten ostatni kontrakt może już jednak znaleźć się w niebezpieczeństwie, jeżeli bowiem obrońca W wyjdzie przeciwko niemu pasywnie w kara (albo w pika, albo w 10), to dalsza staranna obrona będzie w stanie ograniczyć rozgrywającego do jedynie dziewięciu wziątek: dwóch karowych, dwóch treflowych, dwóch pikowych oraz trzech kierowych. I to zdobędzie on je wyłącznie wówczas (po ataku w kara), jeśli zabije pierwsze albo drugie karo asem na stole i natychmiast zagra stamtąd w piki, aby wyrobić sobie w tym kolorze dwie (brakujące mu do dziewięciu) lewy (komunikacja! piki należy bowiem dwukrotnie podegrać z dziadka: raz po dostaniu się tam A, drugi raz po dojściu tamże K). Oczywiście, pierwszą lewę można też wziąć w ręce, a potem wejść na stół K (w trzeciej rundzie tego koloru, aby nie stracić możliwości wyrobienia sobie w nim – przy podziale 3–3 forty), podegrać piki, wrócić do dziadka A i zagrać stamtąd w piki raz jeszcze. W każdym razie rozgrywającemu nie wolno zbyt szybko zagrać w trefle (czy też w tym właśnie kolorze, a nie w pikach, poszukać brakujących dwóch wziątek), np. po zabiciu pierwszej albo drugiej lewy karowej asem na stole, rozkład trefli jest bowiem taki, iż S nie wyrobi on sobie w nim ani jednej dodatkowej lewy. A grając weń, straci bezcenne tempo, skutkiem czego broniący wezmą potem np. dwa kara, trefla, kiera oraz pika (bądź też rozgrywający nie zdoła podegrać dwukrotnie pików i będzie musiał się zadowolić tylko jedną wziątką w tym kolorze).

Jak z powyższej analizy widać, po wiście karowym już rozgrywka zwyczajnych 3BA nie będzie wolna od problemów czy wręcz pułapek, zdecydowana większość graczy S zdoła je jednak na pewno przezwyciężyć bądź ich uniknąć. Znacznie gorzej będzie z 4BA, które – jak już wspomniałem – położy (i to dosyć łatwo) każdy wist poza treflowym (i – gwoli absolutnej ścisłości – 8). Tyle tylko, iż niejeden obrońca W przeciwko 3BA czy 4BA wyjdzie jednak właśnie w trefle – na zasadzie, iż czterokart w tym kolorze pod względem jakości bije na głowę czterokart karowy. A przecież w trakcie licytacji strona NS nie zapowie – przynajmniej w znaczeniu naturalnym – żadnego koloru poza kierowym. Po ataku treflowym wzięcie lew dziesięciu (i zrealizowanie kontraktu 4BA) nie będzie już przedstawiało najmniejszych trudności. Nie tylko bowiem rozgrywający dostanie wówczas dodatkową wziątkę w tym kolorze, ale też szybko i bezpiecznie rozpozna jego rozkład. Będzie zatem wiedział, iż kolejnych lew można szukać wyłącznie w pikach (jedna jest pewna, a gdy A znajduje się u E – zdobędzie się w tym kolorze dwie wziątki) oraz w kierach (jeżeli kolor ten dzieli się 3–3). Pierwsza z tych szans zrealizuje się, druga zawiedzie, ale i tak gracz S bez trudu skompletuje dziesięć wziątek: trzy treflowe, trzy kierowe, dwie pikowe oraz dwie karowe.

Minimaks teoretyczny: 4 (NS), 10 lew; 420 dla NS.

Maksymalne liczby lew możliwe do wzięcia przy grze w poszczególne miana:

– 10 (NS);

  8 (NS);

– 10 (NS);

– 9 (NS);

BA – 9 (NS).


 

 

 

Rozdanie 2; rozdawał E, po partii NS.

 

2

 

KW108
109843
863
D

 

75
62
AKW10542
A8

D942
AW7
D
KW1096

 

 

A63
KD5
97
75432

 

 

Nasz System:

W

N

E

S

1

pas

2 1

pas

2 2

pas

3 3

pas

3 BA

pas

pas

pas

 

 

1 5+ , niewykluczone starsze czwórki, forsing do dogranej

2 cztery piki, karta niespecjalnie ukierunkowana ku grze w bez atu

3 wydłużenie karowe

4 cóż innego pozostało otwierającemu uczynić?

 

 

Wspólny Język:

W

N

E

S

2 1

pas

3 2

pas

3 BA

pas

pas

pas

 

 

1 precision

2 forsing do końcówki, ręka jednokolorowa na dobrych karach (niektóre pary traktują tę sekwencję jako inwit, natomiast z forsingiem na karach rozpoczynają od pytających 2 , a dopiero w następnym okrążeniu licytują 3 ; każdy musi zatem rozwiązać to rozdanie po swojemu)

 

Standardowe 3BA – w takim właśnie kontrakcie powinna  znaleźć się w tym rozdaniu w zasadzie każda para WE uczestnicząca w kwietniowym turnieju Budimex Korespondencyjnych Mistrzostw Polski 2010. No, może niektóre zagrają 5 albo nawet – z rozpaczy po przekroczeniu strefy 3/4BA – szlemika w kara.

W przypadku kontraktu firmowego broniący mogą wprawdzie zdjąć trzy piki, ale ponieważ mało który gracz S zaatakuje blotką tego koloru (szczególnie po pikowej licytacji E), najpopularniejszym wpisem w protokół tego rozdania będzie 520 punktów dla WE. Po każdym wiście różnym od pikowego rozgrywający weźmie bowiem bezproblemowo siedem lew karowych, pięć treflowych oraz kierową. Podobnie w przypadku kontraktów kolorowych w kara – jeżeli obrońcy na wstępie nie zdejmą teoretycznie należnych im dwóch pików, gracz W (bo to z kolei on będzie rozgrywał kontrakt 5 czy 6 ) szybko pokaże przeciwnikom karty, deklarując zrobienie nielicytowanego szlema. A także licytowanego, choć to raczej się nie zdarzy, zapisy w wysokości 940 punktów dla WE – za wygranie licytowanego szlemika w kara – będą się jednak od czasu do czasu trafiać…

Minimaks teoretyczny:  4 BA(WE), 10 lew; 430 dla WE.

Maksymalne liczby lew możliwe do wzięcia przy grze w poszczególne miana:

– 9 (WE);

– 11 (WE);

– 7 (NS);

– 7 (WE);

BA – 10 (WE).

 


 

 

 

Rozdanie 3; rozdawał S, po partii WE.

 

3

 

KD62
W82
W10
W1083

 

W743
D976
72
942

108
43
D98543
AK5

 

 

A95
AK105
AK6
D76

 

 

 

Nasz System:

W

N

E

S

1

pas

1

pas

2 BA

pas

3 BA

pas

pas

pas

 

 

 

 

 

 

 

Wspólny Język:

W

N

E

S

1

pas

1

pas

2 1

pas

2 2

pas

3 BA

pas

pas

pas

 

1 odwrotka

2 7–10 PC, tylko cztery piki

 

 

Kolejne standardowe, zapewne jeszcze bardziej standardowe od poprzednich, 3BA. Rozgrywający weźmie na pewno trzy piki, dwa trefle, dwa kiery, dwa kara oraz dodatkową wziątkę w jednym z kolorów czerwonych. Jeśli zaimpasuje kara, a nie kiery (i ponadto nie dostanie pierwszego wistu maleńkim pikiem – trójką bądź czwórką), w końcówce zdusi obrońcę W w prostym pikowo-kierowym przymusie i skompletuje jedenaście wziątek. Rzecz jasna, sprawę ułatwi mu pierwszy wist kierowy – aby wziąć lew jedenaście, wystarczy wówczas wyrobić dwie forty treflowe i zaimpasować kara.

Jak już wspomniałem, jedenastej lewy definitywnie pozbawiłby rozgrywającego jedynie pierwszy wist 3 albo 4. Potem broniący E, dwukrotnie dochodząc do ręki treflami, powtórzyłby pikiem (i wyszedłby kierem) albo zagrałby dwukrotnie w kiery, a wspomnianego przymusu nie dałoby się już ustawić z powodu problemów komunikacyjnych.

Tak czy inaczej, najpopularniejsze w protokołach tego rozdania będą zapisy w wysokości 460 i 430 punktów dla strony NS.

Minimaks teoretyczny:  4 BA(NS), 10 lew;  430 dla NS.

Maksymalne liczby lew możliwe do wzięcia przy grze w poszczególne miana:

– 10 (NS);

– 8 (NS);

– 10 (NS);

– 10 (NS);

      BA – 10 (NS).


 

 

 

Rozdanie 4; rozdawał W, obie po partii.

 

4

 

10985
10954
107
W109

 

A643
AK
D964
A52

KD7
W873
KW52
D6

 

 

W2
D62
A83
K8743

 

 

 

W

N

E

S

1 BA

pas

2

pas

2 1

pas

3 BA

pas

pas

pas

 

 

1 cztery piki, wykluczone cztery kiery  

Czwarty standard z rzędu – znów prawie cała sala kwietniowego turnieju Budimex Korespondencyjnych Mistrzostw Polski 2010 zagra w tym rozdaniu 3BA. A że ponadto niemal na każdym stole licytacja ujawni cztery kiery u E oraz cztery piki u W, przeciwko finalnemu kontraktowi firmowemu wielu obrońców N zaatakuje W (!). Okaże się to posunięciem niezwykle celnym, tylko bowiem ono bezwzględnie ograniczy rozgrywającego do dziewięciu wziątek. I to W weźmie je wyłącznie pod warunkiem, że zabije asem pierwszą albo drugą rundę trefli (po uprzednim wstawieniu z dziadka damy i pobiciu jej przez S królem) i w ten sposób zablokuje ten kolor w rękach broniących. Jeśliby bowiem rozgrywający automatycznie dwa razy trefle przepuścił, a zabił asem dopiero lewę trzecią, na pewno już zaznałby goryczy porażki. Po nieuniknionym dostaniu się do ręki A broniący S ściągnąłby bowiem wówczas jeszcze dwie forty treflowe, a to byłoby równoznaczne z położeniem gry bez jednej. 

Ale to jeszcze nie koniec interesujących możliwości, jakie w rozdaniu tym stoją otworem przed obrońcami. Otóż załóżmy, iż rozgrywający rozczyta pozycję treflową i zabije asem drugą rundę tego koloru. Następnie W zagra w karo – z nadzieją na wyrobienie sobie trzech wziątek w tym  kolorze. Broniący S powinien wówczas kara dwa razy przepuścić (!), dojdzie wtedy do następującej sytuacji:

 

4

 

10985
10954
-
10

 

A643
AK
D9
5

KD7
W873
52
-

 

 

W2
D62
A
873

 

 

 

 

 

 

Proszę zauważyć, że rozgrywającemu nie wolno będzie teraz zagrać po raz trzeci w kara (!), gdyby bowiem tak postąpił, to do partnerowego A obrońca N wyrzuciłby blokującą kolor 10 (!) – zatem S ściągnąłby następnie trzy trefle. W zamian w końcówce z ostatniego diagramu W musiałby zagrać trzy razy w piki (przedtem wolno byłoby mu ściągnąć jednego kiera), wówczas – w końcówce sześciokartowej, na przykład takiej…  

 

4

 

109
1095
-
10

 

A6
K
D9
5

7
W87
52
-

 

 

-
D6
A
873

 

 ... po zagraniu przezeń trzeciego pika (do asa w ręce) obrońca S znalazłby się w przymusie.

 

Nie mógłby pozbyć się ani A, ani trefla (w tym drugim wypadku rozgrywający wyrobiłby sobie bowiem jeszcze jedną lewę karową), rozstałby się zatem z kierem. Rozgrywający ściągnąłby wówczas K i w końcówce czterokartowej…

4

 

10
109
-
10

 

6
-
D9
5

-
W8
52
-

 

 

-
-
A
873

 

 

... wyszedłby z ręki w pika albo w trefla. I po odebraniu dwóch wziątek w kolorach czarnych obrońca N – któremu pozostałyby w tym momencie 10 9 – musiałby podzielić się lewami kierowymi ze stołem (na którym zachowałyby się wówczas W 8).

 

 

 

 

 

 

W zakryte karty opisana wyżej rozgrywka nie byłaby łatwa do przeprowadzenia, także optymalne posunięcia broniących odbiegałyby jednak nieco od standardu. Uważam wszakże, iż obrona ta – tj. dwukrotne przepuszczenie kar, aby potem na A partner mógł odblokować trefle – jest jak najbardziej możliwa do znalezienia; dużo od niej trudniejsza jest natomiast zwycięska rozgrywka. Sądzę zatem, iż po ataku W kontrakty 3BA(W) będą znacznie częściej obkładane aniżeli realizowane.

Zupełnie bezproblemowe są natomiast 3BA(E), kiedy to atak treflowy nie tylko rozgrywającemu nie zagrozi, ale nawet przyniesie dodatkową, teoretycznie mu nienależną, wziątkę. Tak czy owak, zawodnik E łatwo wyrobi sobie wówczas kara i weźmie co najmniej dziewięć lew: trzy pikowe, dwie kierowe, trzy karowe i treflową. Teoretycznie rzecz ujmując, zawsze należy mu się też wziątka dziesiąta: po ataku treflowym dostanie ją na D w ręce, po każdym innym będzie natomiast mógł ją sobie wyrobić w kierach (wykorzystując fakt, iż S ma w tym kolorze trzecią damę, tj. zgrywając A K, a potem wychodząc z ręki blotką tego koloru). Alternatywnie rozgrywający będzie w stanie doprowadzić do kierowo-treflowej wpustki końcowej przeciwko obrońcy S (i wymusić odeń zagranie spod K) – zdobędzie wówczas aż jedenaście wziątek. [Paradoksalnie: teoretycznie rzecz ujmując, tylko pierwszy wist treflowy, łatwo dający rozgrywającemu kontrakt 3BA(E) dziesiątą lewę, definitywnie pozbawi go wziątki jedenastej!].

Minimaks teoretyczny:  4 BA(E!), 10 lew;  630 dla WE.

Maksymalne liczby lew możliwe do wzięcia przy grze w poszczególne miana:

– 7 (WE);

– 11 (WE);

– 9 (E!);

– 10 (WE);

BA – 10 (E!).


 

 

 

Rozdanie 5; rozdawał N, po partii NS.

 

5

 

D7
AD9542
D102
W9

 

W965
W86
K986
A6

K1032
==
53
D1087432

 

 

A84
K1073
AW74
K5

 

   

W

N

E

S

1

4

4

pas

pas

pas

 

albo:

W

N

E

S

1

4

4

5

ktr.1

pas

pas

pas

 

 

 

1 partner powiedział 4 w założeniach niekorzystnych, a więc na pewno w ataku, teraz więc N – z tak marną kartą – ostrzega go kontrą, aby raczej nie szedł wyżej

 

 

albo:

W

N

E

S

2 1

pas2

4

pas

pas

pas

 

1 karta ta spełnia też wszelkie wymogi otwarcia słabymi dwoma, zwłaszcza w założeniach niekorzystnych

2 po słabym otwarciu N skok treflowy E byłby zapowiedzią konstruktywną

 

albo:

W

N

E

S

2 1

pas2

4

pas

pas

5 (!)

ktr.

pas

pas

pas

 

1 karta ta spełnia też wszelkie wymogi otwarcia słabymi dwoma, zwłaszcza w założeniach niekorzystnych

2 po słabym otwarciu N skok treflowy E byłby zapowiedzią konstruktywną

 

albo:

W

N

E

S

2 1

pas2

4 3

pas

4 4

pas

4

pas

pas

pas

 

1 multi

2 po słabym otwarciu N skok treflowy E byłby zapowiedzią konstruktywną

3 partnerze, daj transfer na kolor swojego longera!

 4 transfer na kiery

 

albo:

W

N

E

S

2 1

pas2

4 3

pas

4 4

5 (!)

ktr.

pas

pas

pas

 

1 multi

2 po słabym otwarciu N skok treflowy E byłby zapowiedzią konstruktywną

3 partnerze, daj transfer na kolor swojego longera!

 4 transfer na kiery

 

Rozdanie o sporym potencjale obrotowym, wydarzenia mogą więc potoczyć się w nim na wiele sposobów. Nie ulega wątpliwości, iż tam, gdzie strona WE na to pozwoli (tj. E nie zabierze głosu w licytacji bądź też po jego ewentualnych 4 partner nie podniesie do 5 ), NS spokojnie zrealizują końcówkę w kiery (rozgrywający odda po jednej lewie w każdym z kolorów bocznych). Sądzę wszelako, iż na niejednym stole strona WE znajdzie się w obronnych 5 . Jeżeli zostaną one skontrowane, rozgrywający odda tylko trefla, karo oraz pika (zaimpasuje e-N-owi damę w tym ostatnim kolorze), wpadnie zatem niezwykle opłacalnie, bo zaledwie bez jednej, z kontrą za 100.

Jeszcze gorzej wypadną jednak w tym rozdaniu te duety NS, które nie zadowolą się byle czym i przelicytują przeciwników pięcioma kierami. Jeśli tylko przeciwko tej grze E nie wyjdzie w pika (a jego partner – w K ani w 6), rozgrywający będzie musiał oddać trefla, karo oraz pika i wpadnie bez jednej.

Minimaks teoretyczny: 5 (WE) z kontrą, 10 lew; 100 dla NS.

Maksymalne liczby lew możliwe do wzięcia przy grze w poszczególne miana:

  10 (WE);

– 9 (NS);

– 10 (NS);

– 7 (WE);

BA – 9 (NS).


 

 

 

Rozdanie 6; rozdawał E, po partii WE.

 

6

 

KW1086
K1054
==
D1064

 

D74
6
AK96
KW983

95
9873
W843
A52

 

 

A32
ADW2
D10752
7

 

   

W

N

E

S

pas

1

pas

1

pas

2 1

pas

4 2

pas

pas

pas

 

 

 

1 rebid już także w Polsce dopuszczalny, a na pewno dużo lepszy od alternatywnych 2

2 z tak układową kartą można od razu wrzucić dograną, tym bardziej że partner często będzie miał czterokartowy fit pikowy  

 

albo:

W

N

E

S

pas

1

pas

1

pas

2 1

pas

3 2

pas

4 3

pas

pas

pas

 

1 rebid już także w Polsce dopuszczalny, a na pewno dużo lepszy od alternatywnych 2

2 jeśli N mocno liczy się z ewentualnością, że partner może mieć tylko trzy piki

3 cztery kiery i raczej tylko trzy piki (jak widać – jeśli system dopuszcza podniesienie starszego koloru odpowiedzi z tylko trzema kartami, para powinna mieć starannie dopracowane dalsze sekwencje, a zwłaszcza dysponować możliwością rozpoznania, czy podniesienie nastąpiło z czterech, czy tylko z trzech kart; bądź – alternatywnie – czy odpowiedź padła z czwórką, czy też z większą liczbą kart w kierach bądź pikach)  

Ta dograna jest nieco podlimitowa, na pewno nie zapowie jej zatem każda para NS uczestnicząca w czwartym już w tym roku turnieju Budimex Korespondencyjnych Mistrzostw Polski 2010. Myślę jednak, że większość (czyli ponad 50%) duetów NS w tej końcówce – w kiery albo w piki – się znajdzie. Mimo że kiery dzielą się 4–1, to D jest łatwa do wyłapania (leży przed longerem w ręce N), wzięcie dziesięciu lew – tak w piki, jak i w kiery – nie powinno zatem sprawić rozgrywającemu specjalnych trudności. Tym bardziej że zarówno przebicie trefla w ręce S (przy grze w piki), jak i kara u N (przy grze w kiery) przyniesie stronie rozgrywającej dodatkową wziątkę. Oczywiście, broniący mogą odpowiedzieć przebitką kierową (przy grze w piki), wówczas jednak rozgrywający łatwo przebije dwa trefle (w ręce S) i nadal będzie miał – co najmniej – dziesięć wziątek. Grający końcówki zapiszą więc sobie 420, a od czasu do czasu nawet 450 punktów; jedenaście lew dużo łatwiej będzie jednak wziąć w kiery – po przebiciu w ręce N, z lekką tylko pomocą obrońców, dwóch kar – w piki będzie to w zasadzie niemożliwe, wówczas bowiem przebicie w ręce S dwóch trefli zapewni obrońcy W wziątkę na damę atu. A tak zupełnie ściśle mówiąc, to 5 (N) będzie można zrealizować jedynie po ataku karowym bądź blotką treflową, podczas gdy 5 (N) – wyłącznie po blotce treflowej (i dalszej wcale niełatwej grze).

Minimaks teoretyczny: 4 (NS), 10 lew albo 4 (NS), 10 lew; 420 dla NS.

Maksymalne liczby lew możliwe do wzięcia przy grze w poszczególne miana:

– 7 (WE);

– 7 (NS);

– 10 (NS);

– 10 (NS);

BA – 9 (S!).

                 

 

 


Rozdanie 7; rozdawał S, obie po partii.

 

7

 

KW1086
D63
DW
AD5

 

93
K102
K1073
KW102

A752
54
A6542
64

 

 

D4
AW987
98
9873

 

 

 

N

E

S

pas

pas

1 BA1

pas

2 2

pas

2 3

pas

pas

pas

 

 

 

1 mimo pięciu pików ręka bardzo dobrze nadaje się na otwarcie 1BA, także ze względu na obecność w niej trzech kierów

2 transfer na kiery

3 po  kierowym transferze partnera N jest więc pewien, że gra w ten kolor będzie się toczyła na ośmiu atutach (nie będzie zatem gorsza od ewentualnej – zgubionej – gry w piki, nawet wówczas, gdy S ma w tym ostatnim kolorze trzy karty)

 

To słabszej honorowo (18 PC:22 PC) stronie WE wychodzi w tym rozdaniu najwyższy kontrakt (3 ), po otwarciu e-N-a 1BA i kierowym transferze e-S-a nie wejdzie ona jednak w ogóle do licytacji. Co nie znaczy, że znalazłaby się w niej po innej licytacji przeciwników; nawet gdyby N otworzył 1 , WE pasowaliby. Wówczas jednak zawodnicy NS mogliby mieć problemy ze znalezieniem swojego optymalnego kontraktu; wprawdzie w Naszym Systemie – po odpowiedzi e-S-a półforsującym 1BA – mogliby 2 zagrać (ale też groziłyby im 2 ), lecz we Wspólnym Języku – po naturalnej, nieforsującej odpowiedzi e-S-a 1BA – skończyłoby się najprawdopodobniej na tym właśnie kontrakcie (1BA), bądź nawet 2BA. Oczywiście pary, które po odpowiedzi 1BA grają konwencyjnymi (pytającymi) 2 , ze znalezieniem kierów żadnych problemów nie miałyby.

Po ataku treflowym – albo karowym i po zdjęciu jednej albo dwóch lew w tym kolorze zmianie na treflowy – rozgrywający kontrakt kierowy zostanie ograniczony do ośmiu lew, oprócz K, dwóch kar i A będzie bowiem wówczas musiał oddać lewę treflową. Natomiast po innym wiście, np. w kiera, N szybko zagra w atu, a potem wyrobi sobie piki – i do fort tego koloru dostanie się treflami. Odda wówczas jedynie K, A oraz A K.

Na linii WE wychodzą natomiast 3 , oczywiście pod warunkiem, że rozgrywający zagra atuty dwa razy z góry, a nie ściągnie w nich asa i – po spadnięciu od N honoru – w drugiej rundzie kar zaimpasuje drugi honor. W tym wypadku gracz E rzeczywiście nie powinien opierać się na zasadzie ograniczonego wyboru, jako że gdyby N istotnie miał w karach singlową damę albo waleta (a honory czarne leżały, jak leżą, zaś N zamiast kara miałby dodatkowego trefla), obrońcy zawsze byliby w stanie go położyć.

Minimaks teoretyczny: 3 (WE), 9 lew; 110 dla WE.

Maksymalne liczby lew możliwe do wzięcia przy grze w poszczególne miana:

– 7 (NS);

– 9 (WE);

– 8 (NS);

– 7 (NS);

BA – 6 (NS, WE!).


 

 

 

Rozdanie 8; rozdawał W, obie przed partią.                 

 

8

 

D1084
753
DW54
109

 

W95
KD92
983
KD7

AK7
W106
AK1072
A2

 

 

632
A84
6
W86543

 

 

 

 

 

Nasz System:

W

N

E

S

pas1

pas

1

pas

1

pas

2 BA

pas

3 2

pas

3 3

pas

3 BA4

pas

pas5

pas

1 karta zbyt słaba na pierwszoręczne otwarcie, nawet w założeniach przedpartyjnych

2 pytanie, przede wszystkim o fity w kierach i treflach

3 trzy kiery

4 jak widać, W nie był zainteresowany uzgodnieniem kierów, przeszedł więc przez 3 (zamiast od razu podnieść do 3BA) po to, aby wskazać maksymalną w istniejących okolicznościach kartę, tj. około 11 PC

5 karta minimalna

 

Wspólny Język:

W

N

E

S

pas1

pas

1

pas

1

pas

2 2

pas

2 3

pas

3 BA

pas

pas

pas

 

 

1 karta zbyt słaba na pierwszoręczne otwarcie, nawet w założeniach przedpartyjnych

2 odwrotka

3 11 PC, tylko cztery kiery

4 do ewentualnego szlemika daleko, daleko…

 

Wkrótce okaże się jednak, że nie tak znowu daleko, jeśli bowiem tylko rozgrywający zaimpasuje podwójnie kara – a nie widać żadnego powodu, dla którego miałby postąpić inaczej – sprawnie skompletuje dwanaście wziątek: pięć karowych, trzy kierowe, trzy treflowe i dwie pikowe (tj. w zasadzie trzynaście, tyle że wcześniej będzie musiał oddać A). Szlemik wszakże jest tu kontraktem wyraźnie poniżej szans opłacalności, nikogo więc ani trochę nie namawiam do zapowiedzenia tego kontraktu. Nie zmienia to jednak faktu, że najpopularniejszym wpisem w protokół tego rozdania będzie 490 punktów dla WE.

Minimaks teoretyczny: 6 BA(WE), 12 lew; 990 dla WE.

Maksymalne liczby lew możliwe do wzięcia przy grze w poszczególne miana:

– 8 (WE);

– 12 (WE);

– 12 (WE);

– 10 (WE);

BA – 12 (WE).


 

 

 

Rozdanie 9; rozdawał N, po partii WE.

 

9

 

ADW63
D1062
K4
D8

 

K98
A8543
AW6
A5

752
KW97
975
W63

 

 

104
==
D10832
K109742

 

 

 

W

N

E

S

1

pas

1 BA1

pas2

2

pas

3 3

pas

pas

pas

 

1 w Naszym Systemie półforsujące, we Wspólnym Języku nieforsujące

2 jakiekolwiek wejście z tą zrównoważoną ręką byłoby bardzo niebezpieczne, szczególnie w aktualnych założeniach; od biedy W może jeszcze zgłosić kontrę  (wywoławczą przeciwko otwarciu 1 ), nie wpłynie to jednak specjalnie na przebieg dalszej licytacji; w żadnym wypadku gracz ten nie powinien natomiast wchodzić 2

3 alternatywą jest negatywny wybór koloru 2 , słaba honorowo karta S da jednak dużo więcej lew przy grze w kolor własnego longera – trefle (czy nawet kara) aniżeli jako dziadek przy grze w partnerowe piki (co nie znaczy, iż kontrakt 2 nie będzie nigdy lepszy od 3 )  

W rozdaniu wychodzi końcówka w trefle, jest to jednak kontrakt wybitnie podlimitowy (na 19 PC), nie będzie zatem zapowiadany, chyba że na odbitkę bądź incydentalnie. Zresztą wychodzi on również incydentalnie – rozgrywający nie powinien mieć bowiem żadnych problemów z wyłapaniem waleta atu, a gracz W posiada trzeciego K… W każdym razie protokoły rozdania zdominują zapisy w wysokości 150 punktów dla NS. Zapewnią one zresztą tej stronie zupełnie przyzwoitą notę turniejową, niektóre duety NS będą bowiem dążyć za wszelką cenę do gry w kolor starszy, tu: piki, a ta – po optymalnej obronie, tj. pierwszym wiście w atu – powinna zostać ograniczona do zaledwie siedmiu wziątek…

Minimaks teoretyczny: 5 (NS), 11 lew; 400 dla NS.

Maksymalne liczby lew możliwe do wzięcia przy grze w poszczególne miana:

– 11 (NS);

– 9 (NS);

– 7 (WE);

– 7 (NS);

BA – 7 (WE).


 

 

 

Rozdanie 10; rozdawał E, obie po partii.

 

10

 

2
AKD10
AKD86
AD9

 

KD9875
53
752
108

A4
98642
109
K754

 

 

W1063
W7
W43
W632

 

 

W

N

E

S

pas

pas

2 1

ktr.

pas

2 BA2

pas

3 3

ktr.

3 BA

pas

pas

pas

 

1 po partii otwarcie nieco cienkie, ale na trzeciej ręce dopuszczalne

2 lebensohlowe, S zamierza spasować na w zasadzie automatyczne 3 partnera

3 ten ma jednak akurat w zasadzie końcówkę w ręce, licytuje zatem kolor przeciwnika, co w pierwszej kolejności jest wywiadem bezatutowym  

 

W

N

E

S

pas

pas

2 1

ktr.2

2 3

pas

pas4

ktr.5

pas

3 6

pas

3 7

ktr.

3 BA8

pas

pas

pas

 

1 multi, po partii otwarcie nieco cienkie, ale na trzeciej ręce dopuszczalne

2 kontra wywoławcza do hipotetycznych pików otwierającego albo silna karta w składzie nieokreślonym

3 do koloru partnera

4 piki

5 silna karta, kontra wywoławcza

6 teraz już lebensohla rzecz jasna nie stosuje się

7 N ma w zasadzie końcówkę w ręce, licytuje więc kolor przeciwnika, co w pierwszym czytaniu jest wywiadem bezatutowym

8 S jest słabiutki, ale piki przecież trzyma

 

N ma tak silną rękę, że nawet po trzecioręcznej przeszkodzie wzniesionej przez zawodnika W powinien sobie z tym rozdaniem poradzić i doprowadzić do 3BA z ręki partnera. No, tam gdzie mocarz ten zdoła pokazać kara, może dojść do końcówki w ten kolor.

Najprawdopodobniej gracz E zmieści się w licytacji z wistową kontrą, przeciwko ostatecznym 3BA(S) jego partner zaatakuje więc blotką pikową i broniący odbiorą trzy wziątki w tym kolorze. Nie wpłynie to jednak ani trochę na wynik rozdania, także bowiem po każdym innym ataku rozgrywający wziąłby pięć kar, cztery kiery oraz A i skompletowałby takie same dziesięć wziątek. No, chyba że po pasywnym, tj. niepikowym, wiście – w pogoni za jedenastą lewą – zaimpasowałby K, wówczas oddałby wziątkę na ten honor oraz trzy piki, musiałby więc wtedy zadowolić się tylko swoim i zapisem w wysokości 600 punktów.

Myślę wszakże, iż w protokole tego rozdania sześćsettrzydziestki dla NS będą wyraźnie przeważać nad sześćsetkami po tej samej stronie…

Minimaks teoretyczny: 4 BA(NS), 10 lew; 630 dla NS.

Maksymalne liczby lew możliwe do wzięcia przy grze w poszczególne miana:

– 10 (NS);

– 11 (NS);

– 9 (NS);

– 7 (NS);

BA – 10 (NS).


 

 

 

Rozdanie 11; rozdawał S, obie przed partią.                  

 

11

 

1073
KW1042
A
K1052

 

AK
975
K10973
D83

D852
D3
D654
A94

 

 

W964
A86
W82
W76

 

 

W

N

E

S

pas

1

1

1

2

pas

pas

3

pas

pas

pas

 

 

albo:

W

N

E

S

pas

1

1

1

2

pas

pas

3

pas

pas

3

pas

pas

pas

 

 

 

Kiery przeciwko karom – ze wskazaniem na ten ostatni, młodszy, kolor, weń bowiem można wziąć w tym rozdaniu więcej lew. W związku z tym, jeżeli tylko zawodnik W poszuka asa atu w ręce silniejszego z przeciwników, tj. obrońcy N, to swoje 3 łatwo zrealizuje. Odda bowiem jedynie dwa kiery, karo i trefla, jeden trefl z ręki W zostanie wyrzucony na D. Od czasu do czasu 3 strony WE zostaną jednak przelicytowane przez gracza N trzema kierami. Przeciwnicy raczej gry tej nie skontrują i N będzie się mógł wybronić bardzo opłacalnie, tj. tylko bez jednej, za 50. Wprawdzie czeka na niego kilka pułapek, ale jeśli w żadną z nich nie da się złapać, odda tylko trzy piki oraz dwa trefle. A nawet jeśli wpadnie o lewę więcej, bez dwóch, nie będzie tragedii (jeżeli, rzecz jasna, nie został uprzednio skontrowany), odda bowiem przeciwnikom tylko 100 punktów – wobec 110, jakie ci ostatni byliby w stanie sobie zapisać, grając częściówkę w kara.

Minimaks teoretyczny:  3 (NS) z kontrą, 8 lew; 100 dla WE.

Maksymalne liczby lew możliwe do wzięcia przy grze w poszczególne miana:

– 7 (NS);

– 9 (WE);

– 8 (NS);

– 7 (NS);

BA – 6 (NS, WE!).


 

 

 

Rozdanie 12; rozdawał W, po partii NS.

 

12

 

KD3
KD72
K83
K72

 

AW1092
A986
10
D105

86
W105
754
A9864

 

 

754
43
ADW962
W3

 

 

 

W

N

E

S

1

1 BA1

pas

3 BA

pas

pas

pas

 

1 15–18 PC

 

Jeżeli tylko gracz N przedłoży ponad wywoławczą kontrę wejście 1BA – a nie widać powodu, dla którego miałby tak nie postąpić – jego partner podniesie do 3BA i te staną się kontraktem ostatecznym. Jestem pewien, że tak właśnie potoczy się licytacja na zdecydowanej większości stołów kwietniowej rywalizacji Budimex Korespondencyjnych Mistrzostw Polski 2010. Prawdziwe, lecz niezbyt uczciwe byłoby wszakże stwierdzenie, że następnie wszystko znajdzie się w rękach zawodnika E. Owszem, pierwszy wist blotką treflową, i tylko on, 3BA przeciwników by położył, dlaczego jednak E musiałby wychodzić w trefle, a nie w kolor wskazany w licytacji przez partnera?  Za pierwsze wyjście w pika nie będzie mu można powiedzieć absolutnie złego słowa. Jeżeli W zabije pierwszą lewę A, to aby ograniczyć przeciwnika do dziewięciu wziątek, będzie musiał odwrócić w drugiej lewie w trefla (!). Alternatywnie będzie mógł pierwszą lewę przepuścić – N weźmie ją wówczas K w ręce, wejdzie na stół karem i zagra stamtąd w kiera. Obrońcy W nie będzie wówczas wolno wskoczyć asem, gdyby bowiem tak postąpił, to rozgrywający mógłby już zdobyć cenną nadróbkę (jeśliby W wyszedł po A w trefla albo w pika – N wyrobiłby sobie dziesiątą lewę w tym właśnie kolorze czarnym; natomiast po zagraniu przez W w kiera rozgrywający sam podegrałby z dziadka piki). Gracz N weźmie zatem tę lewę K w ręce, wróci na stół karem i ponowi stamtąd kierem albo wyjdzie w pika. Tak czy owak, po pierwszym wiście w piki dziewięć lew będzie gwarantowane, co więcej – zawodnik W będzie musiał mieć się na baczności, aby nie pozwolić rozgrywającemu na zdobycie nadróbki.

Najpopularniejszym wpisem w protokół rozdania będzie więc 600 punktów dla NS, mimo że jego teoretyczny minimaks to tylko 110 punktów dla tej strony – za dziewięć lew wziętych na grę w kara.

Minimaks teoretyczny: 3 (NS), 9 lew; 110 dla NS.

Maksymalne liczby lew możliwe do wzięcia przy grze w poszczególne miana:

– 8 (WE);

– 9 (NS);

– 7 (W!);

– 7 (WE);

BA – 7 (NS).

 


 

 

 

 

Rozdanie 13; rozdawał N, obie po partii.

 

13

 

KD9752
DW
A10
K32

 

108
A108732
D532
W

6
K64
K984
A10854

 

 

AW43
95
W76
D976  

 

 

  

W

N

E

S

1

pas1

2

pas

pas

ktr.

3

4

pas

pas

pas

1 pogranicze kontry wywoławczej, ale tylko pogranicze; no gdyby zamiast czterech kar S miał cztery kiery…

albo:

W

N

E

S

1

pas

2

pas

3 1 (!)

pas

pas

pas

 

 

 

1 zasadniczo blokujące  

 

Na linii WE wychodzi mocno podlimitowa końcówka w kiery – nawet jeśli W odda lewę atutową (gdyż po ściągnięciu K i spadnięciu od e-N-a figury zastosuje się do wskazań zasady ograniczonego wyboru), na pewno zagra potem na drugiego A w ręce N i skompletuje dziesięć wziątek. A gdy poradzi sobie także z kierami, zrobi nawet nadróbkę. Do końcówki w kiery dojść będzie jednak niełatwo, wiele zależy też od poczynań strony przeciwnej. Otóż jeżeli optymalnie wykorzysta ona fakt posiadania najstarszego koloru – pików (i to aż dziesięciu kart w tym kolorze), to nie tylko nie pozwoli zawodnikom WE na zagranie końcówki, ale też sprawi, iż w ogóle nie wejdą oni do licytacji. Otóż wystarczy, aby gracz N dojrzał (wyczuł) niebezpieczeństwo i odpowiedź swojego partnera 2 podniósł blokująco do 3 , a zapowiedź ta prawie na pewno zakończy licytację. Ani bowiem E nie zdecyduje się wówczas na wywoławczą kontrę, ani jego partner nie będzie miał nic do powiedzenia. Wprawdzie te 3 będą już mogły zostać położone bez jednej (w tym celu E musiałby jednak albo zaatakować A i treflem albo wyjść w blotkę kierową, którą jego partner zabiłby asem i odwrócił w singlowego W), byłaby to jednak niezwykle opłacalna obrona zapisu 650 dla NS – teoretycznie należnego tej stronie za końcówkę kierową z nadróbką.

Jeżeli natomiast zawodnik N na 2 spasuje, E wznowi licytację kontrą, po której jego partner nie musi wprawdzie, ale może zapowiedzieć końcówkę, nawet po pasie e-S-a. A wówczas ewentualna obrona czterema pikami pomoże już stronie NS niewiele, wprawdzie przeciwnicy na pewno nie przelicytują ich pięcioma kierami, skontrują jednak 4 i położą je bez dwóch, za 500.

Tak, bardzo często warto jest prewencyjnie podwyższyć o jeden szczebel własny kontrakt – nawet jeśli ma on zostać przegrany, podczas gdy niższa gra jeszcze wychodziła – aby ostatecznie zamknąć usta przeciwnikom, aniżeli ryzykować, iż na niższym szczeblu ci ostatni obudzą się, po czym osiągną (wykładaną) końcówkę.

Minimaks teoretyczny:  5 (WE), 11 lew; 650 dla WE.

Maksymalne liczby lew możliwe do wzięcia przy grze w poszczególne miana:

– 6 (NS, WE!);

– 11 (WE);

– 11 (WE);

– 8 (NS);

BA – 6 (NS, WE!).


 

 

 

Rozdanie 14; rozdawał E, obie przed partią.

 

14

 

A4
W104
A10762
K95

 

D63
AK532
D
A643

K1098
9
9853
DW82

 

 

W752
D876
KW4
107

 

   

W

N

E

S

pas

pas

1

pas

1

pas

2

pas

pas

pas

 

albo:

W

N

E

S

pas

pas

1

pas

1

pas

2

pas

pas

pas

 

Najprawdopodobniej na większości stołów kwietniowego turnieju Budimex Korespondencyjnych Mistrzostw Polski 2010 licytacja potoczy się według wariantu pierwszego, tj. ostatecznym kontraktem staną się 2 (W). Gracz N nie wejdzie bowiem do licytacji ani w jej pierwszym, ani w drugim okrążeniu; ma wprawdzie 12 PC, ale jego kara są dosyć słabe. A grając w trefle, zawodnik W powinien wziąć dziewięć lew; gra będzie się toczyła na obustronne przebitki. Tym razem ewentualne podniesienie odpowiedzi 1 z tylko trzema kartami nie okaże się szczęśliwe – po optymalnej obronie (polegającej m.in. na niezbyt późnym, co najmniej dwukrotnym połączeniu atutów) kontrakt 2 będzie bowiem mógł zostać ograniczony do siedmiu wziątek.

Strona NS natomiast mogłaby wziąć osiem lew, grając w kara, stąd teoretyczny minimaks tego rozdania to 3 (NS) z kontrą bez jednej, 100 dla WE – jako opłacalna obrona wykładanych na tej ostatniej linii 3 . Jak już jednak wspomniałem, w praktyce będzie on osiągany niezwykle rzadko, a najczęściej zawodnicy NS w ogóle nie zabiorą głosu w licytacji.

Minimaks teoretyczny: 3 (NS) z kontrą, 8 lew; 100 dla WE.

Maksymalne liczby lew możliwe do wzięcia przy grze w poszczególne miana:

– 9 (WE);

  8 (NS);

– 7 (WE);

– 7 (WE);

BA –  7 (NS).


     

 

 

Rozdanie 15; rozdawał S, po partii NS.

 

15

 

W76
96
KW753
872

 

9832
ADW2
A1084
5

D
K1074
D962
W1063

 

 

AK1054
853
==
AKD94

 

  

Nasz System:

W

N

E

S

1

pas

1 BA1

pas

2

pas

2

pas

3

pas

3

pas

pas

1 półforsujące, m.in. tzw. minipodniesienie, tj. 4–6 PC z fitem pikowym

Wspólny Język:

W

N

E

S

1

pas

pas

pas1

 

1 modelowy układ wywoławczy, ale zbyt słaba karta, ewentualne wznowienie licytacji grozi zatem tym, że partner popędzi za daleko  

Na prawie każdym stole kwietniowego turnieju Budimex Korespondencyjnych Mistrzostw Polski Par 2010 pary NS będą grały w tym rozdaniu częściówki pikowe. Nawet jeśli gracz E ożywi licytację, co będzie posunięciem mocno wątpliwym, jego partner wzniesie się co najwyżej do 3 , które z kolei otwierający – po wskazaniu przez N, nawet z opóźnieniem, fitu pikowego – bez wątpienia przelicytuje trzema pikami. Zatem zawodnicy NS grać będą tu kontrakty 1 , 2 albo 3 ; no, może czasem także 4 .

Przeciwko pikowej grze e-S-a obrońca W wyjdzie albo w singla treflowego, albo w atu. Jeżeli rozgrywający będzie dążył do przebicia w dziadku kiera, odda dwie lewy w tym kolorze oraz dwie treflowe przebitki. A gdy szybko trzy razy zaatutuje, odda trzy kiery oraz lewę treflową (nie będzie bowiem dysponował bezpiecznym dostępem do stołu, aby zagrać stamtąd w trefle i dokończyć – rozpoczęty pierwszym wistem w ten kolor – podwójny impas treflowy). Możliwe są też rozmaite warianty pośrednie, ale w każdym z nich górnym pułapem możliwości rozgrywającego jest lew dziewięć. Protokoły rozdania zdominują zatem zapisy w wysokości minimaksowych 140 punktów dla strony NS, trafią się w nich jednak i setki na stronę przeciwną – za przegrane bez jednej końcówki pikowe.

Minimaks teoretyczny: 3 (NS), 9 lew; 140 dla NS.

Maksymalne liczby lew możliwe do wzięcia przy grze w poszczególne miana:

– 9 (S!);

– 8 (WE);

– 8 (WE);

– 9 (NS);

BA – 7 (NS).


 

 

 

Rozdanie 16; rozdawał W, po partii WE.

 

16

 

W864
73
KW102
832

 

K53
KD95
8
AKW97

A97
A104
AD74
D106

 

 

D102
W862
9653
54

 

 

Nasz System:

W

N

E

S

1

pas

1 1

pas

1 2

pas

2 BA3

pas

3 4

pas

3 BA5

pas

5 BA6

pas

6 BA7

pas

pas

pas

 

 

1 trójznaczne, m.in. 16+ PC w składzie zrównoważonym bez starszej czwórki i przyzwoitej jakościowo młodszej piątki

2 naturalne, wyjątkowo tylko trzy kiery

3 wskazanie silnego wariantu odpowiedzi 1

4 pięć trefli, kolor dobrej jakości (konwencja obecna w Naszym Systemie w zasadzie od początku)

5 w ramach istniejących możliwości karta minimalna (partner nie przyrzekł na razie żadnej nadwyżki)

6 forsujące (na linii WE znajduje się m.in. 32 PC oraz solidny – prawie na 100% uzgodniony – kolor treflowy); prośba, aby partner wybrał miano szlemika

7 z układem 4333 E nie widzi żadnej wyższości gry w trefle, zapowiada zatem szlemika w bez atu

 

Wspólny Język:

W

N

E

S

1

pas

1 1

pas

1 2

pas

2 BA3

pas

3 4

pas

3 BA5

pas

5 BA6

pas

6 BA7

pas

pas

pas

 

 

1 trójznaczne, m.in. 16+ PC w składzie zrównoważonym bez starszej czwórki i przyzwoitej jakościowo młodszej piątki

2 naturalne, wyjątkowo tylko trzy kiery

3 wskazanie silnego wariantu odpowiedzi 1

4 naturalne, 5+ , a zatem siła 15+ PC

5 w ramach istniejących możliwości karta minimalna

6 forsujące (na linii WE znajduje się m.in. 32 PC oraz solidny – prawie na 100% uzgodniony – kolor treflowy); prośba, aby partner wybrał miano szlemika

7 z układem 4333 E nie widzi żadnej wyższości gry w trefle, zapowiada zatem szlemika w bez atu

 

Bardzo ładny, bilansowy szlemik; w turnieju na maksy należy bezwzględnie zapowiedzieć go w bez atu. Podstawowa szansa jego realizacji to albo podział kierów 3–3, a gdy gorszy – to z krótkim waletem; albo impas karowy; dochodzą też możliwości przymusów. Oczywiście należy zacząć od impasu karowego, a gdy ten nie powiedzie się, ściągnąć wszystkie swoje lewy poza kierami i starać się wybadać sytuację w tym ostatnim kolorze. W tym wypadku D zdobędzie wziątkę, zatem rozgrywający będzie już miał co najmniej swoje. Zacznijmy jednak od początku. Powiedzmy, że przeciwko 6BA(E) obrońca S wyjdzie pasywnie w trefla. Rozgrywający zabije A na stole i zrobi impas damą karo w ręce. Następnie powinien ściągnąć A, zrzucić ze stołu blotkę pikową, i zgrać do końca trefle. Już do przedostatniego trefla…

 

16

 

W864
73
KW
-

 

K5
KD95
-
W9

A97
A10
74
-

 

 

D102
W862
9
-

 

 

 

 

 

 

 

 

…obrońca S będzie musiał pozbyć się zatrzymania karowego albo treflowego. Powiedzmy, że rozstanie się wówczas z 9. Gracz W powinien wówczas ściągnąć A K D, okaże się wtedy, iż u S pozostał W, a czterokartowa końcówka będzie wyglądała następująco:

 

16

 

W86
-
K
-

 

K5
9
-
9

A97
-
7
-

 

 

D102
W
-
-

 

 

 

Dla przejrzystości sytuacji można też ściągnąć K, a następnie wyjść z ręki W 9 – najpierw broniący N stanie wówczas w przymusie karowo-pikowym, a następnie (po obowiązkowym pozbyciu się przez e-N-a pika i wyrzuceniu z ręki E niepotrzebnej już 7) jego partner zostanie poddany presji kierowo-pikowej. Ten podwójny przymus będzie jednym z możliwych wariantów końcowych tzw. przymusu złożonego, w którym jako pierwszy (w pierwszym jego etapie) znalazł się obrońca S po zagraniu przedostatniego trefla.

Inny wariant końcowy (rozwojowy) tego przymusu złożonego powstanie wówczas, gdy w kluczowym momencie (tj. do przedostatniego trefla) S pozbędzie się nie 9, tylko pika, utraci zatem faktycznie zatrzymanie w tym kolorze. Rozgrywający powinien wtedy ściągnąć K (niekoniecznie, ale ku przejrzystości sytuacji) oraz A i K; dojdzie wówczas do innej kluczowej, ale również czterokartowej końcówki:

 

16

 

W8
-
KW
-

 

5
D9
-
9

A9
4
7
-

 

 

D
W8
9
-

 

 

 

Teraz zostanie zagrany ostatni trefl – N pozbędzie się nań kara, dziadek – kiera, a S? Ten nie będzie mógł rozstać się ani z kierem, ani z D – w tym ostatnim wypadku rozgrywający ściągnąłby bowiem D, po czym wykonałby impas dziewiątką pik w ręce (!). A gdy S wyrzuci 9, rozgrywający będzie kontynuował z ręki D i N znajdzie się w prostym pikowo-karowym przymusie. W tym wariancie przymus złożony zaowocuje tzw. przymusem przeciwko ochronie – w kluczowym momencie S  będzie bowiem musiał wyrzucić do kiera albo karo, albo pika – w tym ostatnim wypadku umożliwi rozgrywającemu wyimpasowanie e-N-owi posiadanego przezeń honoru pikowego. Aby taki przymus zaistniał – S musiał mieć dwa honory pikowe [spośród trzech: dziesiątki, waleta i damy (albo nawet wszystkie trzy – rozgrywający musiałby to jednak trafić)], a jego partner – jeden. Gdyby zaś S posiadał co najwyżej jeden honor pikowy, trzynaście lew mogłoby zostać wzięte w inny, wykluczający się z przedstawionym wyżej, sposób (bez pierwszego wistu w kara!). Rozgrywający nie mógłby mianowicie impasować kar tylko – po ataku treflowym – ściągnąć trzy kiery, dwa piki, a potem trefle.  Gdyby do przedostatniego trefla S pozbył się pika, a nie kara, sytuacja wyglądałaby następująco:

 

16

 

W
-
KW10
-

 

5
5
8
9

9
-
AD7
-

 

 

-
W
965
-

 

 

 

Teraz zagranie 9 ustawiłoby podwójny przymus: pikowo-karowy przeciwko N, a potem kierowo-karowy przeciwko S. Oczywiście w końcówce rozgrywający musiałby zrobić impas damą karo w ręce.

Te wszystkie wywody, momentami dosyć skomplikowane, miały na celu pokazanie, że w rozdaniu tym można wziąć trzynaście lew bez impasowania W. Zwycięska rozgrywka nie jest jednak automatyczna, choć jej pierwszy wariant (w drugiej lewie impas karowy) wydaje się dużo rozsądniejszy/bezpieczniejszy, przynajmniej wówczas, gdy gra się nie 7BA, tylko 6BA (najpierw sprawdzamy kara, a potem martwimy się o kiery lub ewentualne przymusy).

Minimaks teoretyczny: 7 BA(WE), 13 lew; 2220 dla WE.

Maksymalne liczby lew możliwe do wzięcia przy grze w poszczególne miana:

– 13 (WE);

– 9 (WE);

– 13 (WE);

– 11 (WE);

BA – 13 (WE).

 

 


 

Rozdanie 17; rozdawał N, obie przed partią.

 

17

 

D93
K73
W6
KW765

 

K652
94
K872
A103

107
652
A1043
D842

 

 

AW84
ADW108
D95
9

 

 

 

W

N

E

S

pas

pas

1

pas

2 1

pas

pas2

pas

 

 

 

1 karta ta nie jest warta nic ponadto (tj. zapowiedzi 2drury)

2 pas jest decyzją statystycznie uzasadnioną, zwłaszcza w turnieju na maksy

 

 

 

 

albo:

W

N

E

S

pas

pas

1

pas

2 1

pas

2 2

pas

2 BA3

pas

   3 4

pas

3

pas

    pas

pas

 

 

 

1 karta ta nie jest warta nic ponadto (tj. zapowiedzi 2drury)

2 jeśli już coś, to wywołanie kombinowane

3 automat

4 singleton treflowy

 

 

 

 

albo:

W

N

E

S

pas

pas

1

pas

2 1

pas

2 2

pas

3 3

pas

3

pas

pas

pas

 

1 karta ta nie jest warta nic ponadto (tj. zapowiedzi 2drury)

2 inwit do wartości pikowych

3 warunkowe przyjęcie zaproszenia partnera, wskazanie wartości treflowych

 

 

Po w miarę precyzyjnej licytacji para NS powinna uniknąć w tym rozdaniu rafy końcówki kierowej. Jeżeli nawet bowiem S zdecyduje się na jakikolwiek inwit (tak czy owak, wątpliwy), to po wskazaniu przez partnera wartości treflowych powinien wyhamować w 3 . Jeszcze łatwiej będzie wtedy, gdy S wskaże singla treflowego (jeśli stosowany system na to pozwala), wtedy to jego partner zgłosi negatywne 3 .

Grając w kiery, S będzie musiał oddać dwa kara, trefla i pika, zdobędzie więc tylko dziewięć wziątek. Jedyna droga do lew dziesięciu to skradzenie wziątki na K (czyli przeziębienie obrońcy W asa w tym kolorze), a potem przebicie w dziadku kara albo – gdy przeciwnicy będą łączyć atu – wyrobienie w tym kolorze naturalnej wziątki przez wykonanie impasu dziewiątką w ręce.

Najpopularniejszym wpisem w protokół rozdania powinno być jednak 140 punktów dla NS, znajdą się w nim wszakże również zarówno stosiedemdziesiątki dla tej strony, jak i pięćdziesiątki na przeciwną burtę.

Minimaks teoretyczny: 3 (NS), 9 lew; 140 dla NS.

Maksymalne liczby lew możliwe do wzięcia przy grze w poszczególne miana:

– 6 (NS, WE!);

– 7 (WE);

– 9 (NS);

– 8 (NS);

BA – 8 (N!).

 

 


 

Rozdanie 18; rozdawał E, po partii NS.

 

18

 

W1097
643
D965
84

 

D62
A10985
W84
D6

K8543
D
K3
W9753

 

 

A
KW72
A1072
AK102

 

 

  

Nasz System:

W

N

E

S

pas1

1

1

pas

1

ktr.

pas

2

pas

pas2

pas

 

 

 

1 zbyt słabe longery na otwarcie dwukolorowe

2 trójkolorówka to paskudna karta, nie ma więc co piąć się wyżej, tym bardziej że partner nie tylko spasował po 1 W, ale także może mieć w karach fit tylko trzykartowy

 

 

Wspólny Język:

W

N

E

S

pas1

1

1

pas

1

ktr.

pas

2

pas

pas2

pas

 

 

 

1 zbyt słabe longery na otwarcie dwukolorowe

2 trójkolorówka to paskudna karta, nie ma więc co piąć się wyżej, tym bardziej że partner nie tylko spasował po 1 W, ale także może mieć w karach fit tylko trzykartowy

 

Zdecydowana większość duetów NS uczestniczących w kwietniowym turnieju Budimex Korespondencyjnych Mistrzostw Polski Par 2010 zagra w tym rozdaniu częściówki w kara, na szczeblu dwóch albo trzech. Możliwe są wprawdzie rozmaite warianty przebiegu rozgrywki i obrony, postępując racjonalnie – rozgrywający zawsze jednak zdobędzie dziewięć wziątek. Przebije bowiem na stole dwa trefle, a odda – najczęściej – dwa kiery oraz dwie lewy atutowe. Najpopularniejszym wpisem w protokół rozdania powinno być więc 110 punktów dla NS, równe zresztą teoretycznemu minimaksowi rozdania. Ewentualna gra strony NS w bez atu po starannej obronie może bowiem zostać ograniczona do siedmiu lew, wartych tylko 90 punktów. Inna sprawa, że kontrakt 2BA(S) na pewno położy wyłącznie pierwszy wist blotką pikową – i wstawienie przez E na trzeciej ręce blotki. Tyle że aby po innym ataku wziąć lew osiem, rozgrywający musiałby się mocno wykazać, a może nawet wykonać jedno czy dwa posunięcia w widne karty.

Minimaks teoretyczny: 3 (NS), 9 lew; 110 dla NS.

Maksymalne liczby lew możliwe do wzięcia przy grze w poszczególne miana:

– 7 (S!);

– 9 (NS);

– 8 (S!);

  7 (WE);

BA – 7 (NS).

 

 


 

Rozdanie 19; rozdawał S, po partii WE.

 

19

 

K105
W1054
A10
AK63

 

D942
D2
K754
1092

76
AK763
W3
W875

 

 

AW83
98
D9862
D4

 

 

 

Nasz System:

W

N

E

S

pas

pas

1 BA

pas

2

pas

2 1

pas

3 BA2

pas

pas

pas

 

1 cztery kiery, wykluczone cztery piki

2 tylko 9 PC, ale ponadto pięciokart karowy jako potencjalny longer roboczy  

 

Wspólny Język:

W

N

E

S

pas

pas

1 BA

pas

2

pas

2 1

pas

3 BA2

pas

pas

pas

 

1 cztery kiery, niewykluczone cztery piki

2 tylko 9 PC, ale ponadto pięciokart karowy 
jako potencjalny longer roboczy; sekwencja ta mówi też o czterech pikach w ręce
S  

Większość duetów NS biorących udział w Budimex Korespondencyjnych Mistrzostwach Polski Par 2010 zagra w tym rozdaniu właśnie 3BA. Wprawdzie na linii NS znajduje się tylko 24 PC, posiada ona też jednak longera roboczego w karach, który zostanie łatwo wyrobiony i przyniesie rozgrywającemu cztery wziątki; wystarczy, że zagra on A, 10…

Przeciwko 3BA(N) obrońcy E powstrzymają się najprawdopodobniej od wistu kierowego, rozgrywający ujawni bowiem czwórkę w tym kolorze. Powiedzmy, że E wyjdzie w trefla. Rozgrywający utrzyma się D na stole, po czym zagra w kara. Jeżeli po wzięciu lewy karowej obrońca W powtórzy treflem albo wyjdzie w cokolwiek innego niż kiery (damą i blotką), przeciwnik dostanie szansę na zdobycie cennej nadróbki. Będzie już bowiem dysponował dziewięcioma pewnymi lewami: czterema karowymi, trzema treflowymi oraz pikową; gdy więc ponadto zdecyduje się zaimpasować D u W, zdobędzie dziesięć wziątek. Aby znaleźć skuteczną obronę, W powinien przepuścić drugą, a jeszcze lepiej także trzecią rundę kar, partner zrzuci wówczas informacyjną 7, zatem po dostaniu się do ręki K W będzie wiedział, że należy koniecznie zagrać D i kierem. Ponadto dwukrotne przepuszczenie kar zmusi rozgrywającego do dokonania dwóch wyrzutek z ręki; pozbędzie się on wówczas trefla i pika (bo przecież nie kiera), potem więc – nawet gdyby bardzo tego chciał – nie zdoła już zaimpasować obrońcy W D.

Reasumując: w protokołach rozdania powinien królować zapis w wysokości 400 punktów dla NS, od czasu do czasu pojawią się w nich też jednak czterystatrzydziestki oraz stopięćdziesiątki i sto osiemdziesiątki dla tej strony.

Minimaks teoretyczny: 3 BA(NS), 9 lew; 400 dla NS.

Maksymalne liczby lew możliwe do wzięcia przy grze w poszczególne miana:

– 8 (NS);

– 9 (NS);

– 8 (NS);

– 9 (NS);

BA – 9 (NS).


 

 

 

Rozdanie 20; rozdawał W, obie po partii.

 

20

 

AK63
AK64
K1096
7

 

105
53
W5
DW98654

DW742
9872
87
AK

 

 

98
DW10
AD432
1032

 

 

   

W

N

E

S

pas

1

1

2 1

pas

3 2

pas

4 3

pas

6 4

pas

pas

pas

 

 

 

1 co najmniej inwit do końcówki z fitem karowym

2 naturalne, albo quasi-naturalne, nadwyżka, czyli przesądzenie dogranej: albo brak zatrzymania treflowego, albo/i karta szlemikowa

3 trzykartowy fit kierowy (odpowiedź 2 wykluczyła posiadanie przez S czterech kierów), typowy miltonaż karowo-kierowy, ręka zupełnie nienadająca się do gry 3BA

4 w oparciu o pełne wyłączenie w treflach, dobrze sfitowane oba kolory czerwone oraz topy w pikach; N nie przymierza się do wielkiego szlema, jako że partner nie może mieć ponadto A, jego zapowiedź 4 bowiem nie forsowała (była tylko propozycją zagrania końcówki kierowej – na siedmiu atutach, jako kontraktu alternatywnego wobec gry w kara)

 

Piękny szlemik na zaledwie 24 PC – w oparciu o znakomicie sfitowane kara, dobrze uzupełniające się kiery oraz ogólnie ładne, górne honory. Po łatwym wytropieniu pełnego wyłączenia w treflach – i innych informacjach otrzymanych od partnera – N nie powinien mieć żadnych zahamowań przed zalicytowaniem 6 . Rozgrywka tego kontraktu będzie banalna, wystarczy przebić w ręce N jednego trefla. Zapis w wysokości 1370 punktów dla NS zapewni jednak tej stronie bardzo przyzwoitą notę turniejową, jak już bowiem wspomniałem, szlemik jest w tym rozdaniu kontraktem podlimitowym. Niemało duetów NS zadowoli się tu więc końcówką w kara, proszę też zwrócić uwagę na fakt, iż ze względu na zablokowanie trefli w rozdaniu tym łatwo wychodzą nie tylko 3BA, ale nawet 5BA! Zapisy w wysokości 660 punktów dla NS też się zatem w jego protokołach znajdą.

Minimaks teoretyczny: 6 (NS), 12 lew; 1370 dla NS.

Maksymalne liczby lew możliwe do wzięcia przy grze w poszczególne miana:

– 7 (WE);

– 12 (NS);

– 11 (NS);

– 9 (NS);

BA – 11 (NS).


 

 

 

Rozdanie 21; rozdawał N, po partii NS.

 

21

 

K9654
A82
K82
109

 

AW7
10543
73
W762

108
KW76
W96
AKD8

 

 

D32
D9
AD1054
543

 

   

W

N

E

S

pas

1

1

pas

1

pas

1 BA

pas

pas

pas

 

albo:

W

N

E

S

pas

1

1

pas

1

pas

1 BA

pas

2

pas

pas

pas

 

 

 

 

albo:

W

N

E

S

pas

1

1

pas

1

pas

1 BA

pas

2

pas

pas

pas

 

 

 

albo:

W

N

E

S

pas

1

1

pas

2 1

pas

pas

pas

 

 

 

1 po pasie: około 10–11 PC, pięć pików i fit karowy  

 

 

 

Najprawdopodobniej poza otwarciem E 1 gracze tej strony nie zabiorą już głosu w licytacji.  Strona NS natomiast – po wejściu e-S-a 1 – powinna w ten czy inny sposób uzgodnić piki i zagrać częściówkę w ten kolor. Jeżeli ponadto uda się jej nie przekroczyć szczebla dwóch (po rebidzie e-S-a 1BA jego partnerowi może się wydawać, iż zgłoszenie teraz tylko 2 byłoby co najmniej lekkim niedolicytowaniem; z drugiej strony – S może, czy też wręcz powinien, na partnerową odpowiedź 1 spasować, rebid 1BA bowiem w zasadzie przyrzeka nieco mocniejszą kartę), przyjmą na swoją stroną wcale w tych okolicznościach okazały zapis w wysokości 110 punktów. Obrońcom będzie się wówczas należało tylko  pięć wziątek: dwie treflowe, dwie atutowe oraz kierowa. Ale uwaga! Jeżeli przeciwko pikowej grze e-N-a broniący E – w sposób jak najbardziej naturalny – zaatakuje A i K, rozgrywający będzie już w stanie zrobić bezcenną nadróbkę (tj. zdobyć dziewiątą wziątkę). Powiedzmy bowiem, że E zagra następnie w trefle po raz trzeci. N przebije w ręce, wejdzie na stół karem i zagra stamtąd w pika – do dziewiątki w ręce (!). Rozgrywający będzie w stanie uniknąć jedynie oddania kiera, stąd właśnie opisany wyżej manewr: jego celem jest to, aby niebezpieczny przeciwnik W nie dostał się dwukrotnie atutami do ręki (wówczas bowiem mógłby najpierw podegrać kiery, a potem odebrać wziątkę w tym kolorze). Natomiast 9 z ręki N zostanie pobita przez E 10, po czym obrońca ten wyjdzie w … cokolwiek. Na przykład jego zagranie w karo rozgrywający zabije królem w ręce i powtórzy atutem – do damy w dziadku. W pobije ją A i wyjdzie w kiera – ale rozgrywający zabije A w ręce, ściągnie K i zagra w kara – i na dwie karty tego koloru wylecą z ręki dwa kiery. N zdobędzie zatem dziewięć wziątek: trzy pikowe, pięć karowych oraz kierową.

Aby na pewno ograniczyć grającego w piki zawodnika N do zawsze mu należnych ośmiu wziątek, obrońca E – po naturalnym ataku A – musi albo zagrać w karo, rozpoczynając proces odcinania przeciwnika tym kolorem od stołu, albo wyjść w drugiej lewie w blotkę treflową – do waleta w ręce partnera, by ten podegrał następnie kiery.

W protokole rozdania znajdą się zatem zapisy w wysokości 140 dla NS, dominować będą w nim jednak stodziesiątki dla tej strony – nie tylko za 2 swoje, ale też za częściówki karowe, lew dziewięć [chociaż kontrakt 3 (S) może już zostać położony po pierwszym wiście w atu].

Minimaks teoretyczny: 3 (WE) z kontrą, 8 lew albo 3 (WE) z kontrą, 8 lew; 100 dla NS.

Maksymalne liczby lew możliwe do wzięcia przy grze w poszczególne miana:

– 8 (WE);

– 8 (NS);

  8 (WE);

– 8 (NS);

BA – 7 (NS).

 

 

 


 

Rozdanie 22; rozdawał E, po partii WE.

 

22

 

105
62
W10632
K983

 

DW94
KW10
985
AW2

6
D9875
AKD74
64

 

 

AK8732
A43
==
D1075

 

   

W

N

E

S

1

1

2 1

pas

3

pas

4

pas

pas

pas

1 co najmniej inwit do końcówki z fitem kierowym

albo:

W

N

E

S

1

1

2 1

pas

3

3

ktr. (?)

pas

pas

pas

1 co najmniej inwit do końcówki z fitem kierowym

 

 

Zdecydowana większość par WE, uczestniczących w kwietniowym turnieju Budimex Korespondencyjnych Mistrzostw Polski 2010, zagra w tym rozdaniu końcówkę w kiery. Przeciwko tej grze, w naturalny sposób ustawionej z ręki E, obrońca S zawistuje A. I jeśli w drugiej lwie wyjdzie w trefla, kontrakt zostanie bezwarunkowo położony, i to nie tylko na przebitce karowej. Wystarczy, że broniący N powtórzy treflem (jeśli przeciwnik pierwszą rundę tego koloru przepuści), aby wytrącić rozgrywającemu dojście tym kolorem do stołu. Jeśli bowiem gracz E dysponowałby nim jeszcze po wyatutowaniu, mógłby podegrać stamtąd kara (po uprzednim sprawdzeniu ich podziału) i oddać tylko jedną wziątkę w tym kolorze. W pewnych okolicznościach rozgrywający mógłby też – po dwukrotnym zaatutowaniu – zagrać z dziadka D i wyrzucić na nią z ręki przegrywającego trefla (karo). Natomiast po wyjściu przez e-S-a w drugiej lewie w trefla – nawet jeśli rozgrywający zabije tę lewę asem na stole, zagra stamtąd D i wyrzuci na nią z ręki trefla, to S weźmie tę lewę K, po czym – teraz albo nieco później,  ale w czasie, kiedy jego partner będzie jeszcze posiadał choćby jeden atut – zagra w piki po raz trzeci. A N przebije i w ten sposób zniszczy rozgrywającemu jedną z dwóch wziątek w tym kolorze. I ten ostatni pozbędzie się z ręki (na pika) tylko jednego kara, będzie zatem musiał oddać lewę w tym ostatnim kolorze.

Przypuśćmy natomiast, że – po ataku A – w drugiej lewie S wyjdzie w blotkę atu. Rozgrywający powtórzy wówczas z dziadka figurą atutową. Jeżeli S zabije tę lewę A i dopiero teraz wyjdzie w trefla – E zabije na stole A, zagra stamtąd D i wyrzuci z ręki trefla (i będzie już dysponował dziesięcioma wziątkami: czterema kierowymi, trzema karowymi, treflową i dwoma pikowymi). Podobnie potoczy się rozgrywka, gdy S drugą rundę kierów przepuści… Sądzę zatem, iż wcale niemało dogranych w kiery zostanie zrealizowanych.

Tam natomiast, gdzie S powtórzy piki na szczeblu trzech, a W zapowiedź tę mało rozważnie skontruje, zostanie ona (prawie) zawsze zrealizowana. Położyłby ją bowiem jedynie absolutnie nierealny atak treflowy: blotką spod asa albo asem i blotką. Gdyby bowiem rozgrywający zagrał wówczas następnie w kiery, aby przygotować przebitkę tego koloru w dziadku, dostałby treflową przebitkę (i oddałby: dwie naturalne lewy pikowe, kiera, A i treflową przebitkę właśnie). A jeżeli S szybko zaatutowałby, uchroniłby się wprawdzie od tej przebitki, ale w zamian oddałby dwa kiery (a ponadto A i dwa piki). Ponieważ jednak nikt znany mi tak nie zawistuje, ewentualne 3 (S) zostaną łatwo zrealizowane. To już  lepiej byłoby zapowiedzieć te swoje 4 i po bożemu przegrać je bez jednej…

Minimaks teoretyczny: 3 (NS) z kontrą, 8 lew; 100 dla WE.

Maksymalne liczby lew możliwe do wzięcia przy grze w poszczególne miana:

– 8 (NS);

– 8 (WE);

– 9 (E!);

– 8 (NS);

BA – 7 (WE).


 

 

 

Rozdanie 23; rozdawał S, obie po partii.                

 

23

 

A74
W1062
82
K985

 

D10
A93
AW10643
A10

W8632
D8
KD75
W7

 

 

K95
K754
9
D6432

 

 

W

N

E

S

pas

1

pas

1

pas

2

pas

3

pas

3 BA

pas

pas

pas

albo:

W

N

E

S

pas

1

pas

1

pas

2

pas

pas

ktr.

pas

2

3

pas

pas

3

pas

pas

pas

 

 

 

I tak źle, i tak niedobrze… Jeżeli E podniesie 2 do 3 – jak powinien postąpić – partner zapowie 3BA (duża szansa na dziewięć szybkich lew) i po ataku treflowym (a także pikowym albo karowym) przegra je bez jednej, za 100. Tylko atak kierowy – tyle że po ataku blotką tego koloru rozgrywający musiałby trafić, iż należy zadysponować ze stołu ósemkę, a nie damę! – dałby mu dziewiątą wziątkę i kontrakt 3BA(W) zostałby zrealizowany.

Jeśli natomiast zawodnik E na 2 partnera spasuje, to S ożywi licytację kontrą i jego partner zalicytuje 2 , a potem – po spóźnionych 3 przeciwników – przepchnie się jeszcze na 3 . Oczywiście, żadnemu z zawodników WE nie przyjdzie do głowy, aby zapowiedzieć teraz 3BA (i wygrać je po ataku kierowym!), 3 (N) staną się więc kontraktem ostatecznym. I zostaną dosyć łatwo zrealizowane: rozgrywający odda bowiem jedynie karo, dwa kiery oraz trefla. Nawet bowiem gdyby E zaatakował przeciwko tej grze w pika (!?), N zagrałby w drugiej lewie w karo, aby wytrącić dojście tym kolorem do ręki E. A następnie tak rozegrałby atu – zresztą w sposób dosyć naturalny – aby i tym kolorem niebezpieczny obrońca z lewej nigdy nie dostał się do ręki. Nawet zatem jeżeli broniący wyrobią sobie wziątkę pikową, to nigdy jej nie zdołają odebrać.

Z dwojga złego lepiej jest jednak doprowadzić do 3BA i przegrać je bez jednej, za 100, aniżeli pozwolić na to, by przeciwnicy zagrali i wygrali 3 , i zapisali po swojej stronie 140 punktów. Tak bowiem wycyrklować, aby zagrać wychodzące 3 , nie będzie stronie WE łatwo. Jak najbardziej możliwa jest wszakże sekwencja...

W

N

E

S

pas

1 BA

pas

pas

pas

 

... i osiem albo nawet dziewięć lew po ataku kierowym (osiem jest zresztą pewnych zawsze, niezależnie od wistu).  

Minimaks teoretyczny: 3 (NS),  9 lew; 140 dla NS.

Maksymalne liczby lew możliwe do wzięcia przy grze w poszczególne miana:

– 8 (NS);

9 (WE);

– 9 (NS);

– 8 (WE);

BA – 8 (WE).


 
 

 

 

Rozdanie 24; rozdawał W, obie przed partią.

 

24

 

W1087
5
W86
AD872

 

932
W1097
AD4
1093

D64
A632
K1032
K4

 

 

AK5
KD84
975
W65  

 

 

   

W

N

E

S

pas

pas

1

ktr.1

1

1

2

pas

pas

2 /3

pas

pas

pas

 

 

 

1 od biedy można dać z tą ręką kontrę wywoławczą

albo:

W

N

E

S

pas

pas

1

pas

1

pas

2

pas

pas

ktr.

pas

2 1

pas

pas

pas

 

1 cóż innego może bowiem zalicytować teraz gracz S?

 

Jeśli strona WE utrzyma się w kontrakcie kierowym, to N zaatakuje przeciwko niemu W. Tak czy owak, 2 (WE) zawsze będą musiały zostać położone bez jednej, za 50. Na ogół jednak gracze NS włączą się do walki, jako że po otwarciu E 1 niejeden S zgłosi wywoławczą kontrę. Po takim wstępie N zapowie 1 , a po 2 przeciwników przepchnie się jeszcze w 2 (albo zalicytuje 3 ). Grając w piki, N (S) będzie musiał oddać kiera, trefla oraz trzy kara, D x x w ręce zawodnika E zostanie natomiast wyimpasowana. Rozgrywający zdobędzie zatem osiem wziątek i jego strona zapisze sobie cenne 110 punktów. Oczywiście, jeśli przeciwko 2 (N) E zaatakuje A, a następnie nie wyjdzie w kara, sytuacja rozgrywającego niezwykle się poprawi, jako że będzie on wówczas w stanie skompletować aż dziewięć wziątek.

Kontrakt 3 (N) będzie natomiast mógł zostać położony zawsze, po pierwszym wiście A absolutnie konieczne stanie się jednak również natychmiastowe zagranie w kara. Inaczej rozgrywający wyrzuci na kiery dwa kara z ręki i nie tylko zrobi swoje, ale też weźmie nadróbkę.

Minimaks teoretyczny: 2 (NS), 8 lew; 110 dla NS.

Maksymalne liczby lew możliwe do wzięcia przy grze w poszczególne miana:

– 8 (NS);

– 7 (WE);

cc – 7 (WE);

– 8 (NS);

BA – 7 (NS).


 

 

 

Rozdanie 25; rozdawał N, po partii WE.

 

25

 

W865
943
A83
A53

 

AD92
8
K975
D1084

K1074
KD7
W2
W976

 

 

3
AW10652
D1064
K2

 

  

W

N

E

S

pas

pas

2 1

ktr.2

3

3

pas

pas

pas

 

 

1 słabe dwa

2 kontra wywoławcza, minimalna siłowo, da ją jednak wielu posiadaczy tej ręki

 

 

 

 

W

N

E

S

pas

pas

2 1

pas

2 2

pas

pas3

ktr.4

3

3

pas

pas

pas

 

 

1 multi

2 do koloru partnera

3 kiery

4 kontra wywoławcza

 

 

Karta S jest w zasadzie warta otwarcia 1 , na trzeciej ręce otwarcie na szczeblu dwóch jest jednak taktycznie jak najbardziej uzasadnione. Partner – z trzema kierami i dwoma asami – przepchnie się bowiem na 3 , które zostałyby zrealizowane. Rozgrywający zagrałby bowiem w kolorze atutowym na podwójny impas, szczególnie po wywoławczej kontrze W, oddałby więc tylko pika, kiera oraz dwa kara. A kiedy obrońca E nie podstawiłby się kierowym honorem w pierwszej rundzie tego koloru, rozgrywający mógłby nawet zrobić nadróbkę. Powiedzmy bowiem, że przeciwko kierowej grze e-S-a broniący W zawistowałby w trefla. Rozgrywający zabiłby K w ręce, po czym zagrałby w pika – aby przerwać przeciwnikom komunikację tym kolorem. Powiedzmy, że obrońcy powtórzyliby pikiem. Rozgrywający przebiłby w ręce, wszedłby na stół A i zagrałby stamtąd w kiera. Jeśliby E dodał w tej lewie 7, S wstawiłby z ręki W. A następnie zagrałby A i karem. W wziąłby tę lewę K, ale potem S przebiłby w dziadku karo, oddałby więc jedynie pika, karo oraz kiera. Oczywiście, gdyby w pierwszej rundzie atutów E podstawił się figurą, przebiłby potem 7 trzecią lewę karową i w ten sposób ograniczyłby rozgrywającego do dziewięciu wziątek. Podobnie – gdyby rozgrywający zabił atak treflowy asem na stole i wyszedł stamtąd w kiera – obrońca S, aby ograniczyć go do (zawsze mu należnych) dziewięciu wziątek, musiałby podstawić się D albo K.

Na wielu stołach ostatecznym kontraktem staną się jednak 3 (E). Wprawdzie grę tę niełatwo będzie skontrować, ale staranna obrona pozwoli na położenie jej bez dwóch, za 200. Przeciwko 3 (E) obrońca S wyjdzie bowiem A. Partner dołoży w tej lewie lawintalową 3, S zagra zatem następnie K i treflem. A N zabije A i pośle do przebitki trefla. To już będzie książka. A że po dokonaniu przebitki S odejdzie bezpiecznie kierem, E będzie jeszcze musiał oddać dwa kara. Mimo zatem, że na pewno wyłapie czwartego waleta atu w ręce N, wpadnie bez dwóch, za 200. A to zapewni stronie NS dużo wyższą notę niż zrealizowanie częściówki w kiery, nawet z nadróbką.

Minimaks teoretyczny: 3 (NS), 9 lew; 140 dla NS.

Maksymalne liczby lew możliwe do wzięcia przy grze w poszczególne miana:

– 8 (WE);

– 8 (NS);

– 9 (NS);

– 7 (WE);

BA – 8 (NS).


 

 

 

Rozdanie 26; rozdawał E, obie po partii.

 

26

 

AK3
AW96
A52
DW3

 

9875
74
983
K986

D42
D10852
KW104
10

 

 

W106
K3
D76
A7542

 

 

 

W

N

E

S

pas

pas

pas

1

pas

1 BA

pas

3 BA

pas

pas

pas

 

 

 

Wracamy do standardów – w tym rozdaniu w zasadzie każdy duet NS, biorący udział w kwietniowym turnieju Budimex Korespondencyjnych Mistrzostw Polski Par 2010, powinien zagrać kontrakt 3BA(S). Przeciwko tej grze obrońca W wyjdzie bez wątpienia w blotkę pikową. Rozgrywający powinien zorientować się, iż jest to wist z blotek, i zabić pierwszą lewę asem na stole. A następnie zagrać stamtąd D na impas. Wprawdzie dużo lepiej byłoby dwukrotnie podegrać trefle z ręki, na takie zagrania – a potem wykorzystanie treflowych fort – nie ma jednak odpowiedniej komunikacji. Powiedzmy, że W weźmie drugą lewę K i powtórzy pikiem. Rozgrywający zabije na stole królem (chociaż wolno mu będzie również pika – tak w pierwszej lewie, jak i obecnie – przepuścić), ściągnie W oraz A i odda obrońcy W lewę treflową. Po jej zdobyciu W zagra w pika – do D w ręce partnera, a ten wyjdzie w karo. Wcześniej czy później S będzie musiał wstawić z ręki D, i to będzie jego dziewiąta wziątka. Alternatywnie rozgrywający będzie mógł ustawić obrońcę E w karowo-kierowym przymusie wpustkowym. O tej porze powinien już dobrze wiedzieć, że E miał longera w kierach, na pewno nie zagra zatem w tym kolorze na impas damy.

Tam, gdzie zawodnik E wejdzie do licytacji 1 (akcja wątpliwa, ale chyba dopuszczalna?), S nie powinien licytować bez atu, tylko zgłosić negatywną kontrę (jeśli tylko nie przyrzeka ona czterech albo co najmniej czterech pików); być może lepiej będzie bowiem zająć bez atu z ręki partnera. I rzeczywiście:

W

N

E

S

pas

pas

pas

1

1

ktr.1

pas

2 BA

pas

3 BA

pas

pas

pas

 

1 kontra negatywna, wskazuje kolory młodsze

 

 

 

 

czy nawet:

W

N

E

S

pas

pas

pas

1

1

ktr.1

pas

pas (!)

pas

 

1 kontra negatywna, wskazuje kolory młodsze

 

 

W przypadku kontraktu 3BA(N) tylko pierwszy wist honorem karowym nie da rozgrywającemu dziesiątej wziątki (treflowy pozwoli mu na dwukrotne podegranie K i wzięcie w tym kolorze czterech lew). W jeszcze lepszej sytuacji znajdzie się wszakże strona NS, gdy otwierający zdecyduje się wywoławczą kontrę swojego partnera – na wejście E 1 – ukarmić (!). A będzie to jak najbardziej możliwe, N ma przecież nie tylko solidne 19 PC, ale i cztery grube kiery. Przeciwko 1 (E) z kontrą S wyjdzie najprawdopodobniej W, a jego partner zabije pierwszą lewę K i odwróci  w karo. Broniący odbiorą swoje wziątki w kolorach bocznych – dwa piki, dwa kara i trefla – S będzie też mógł ściągnąć króla atu, a następnie obrońca ten wpuści rozgrywającego do ręki pikiem albo karem (jeśli E zagra tak, iż będzie mógł utrzymać się trzecią lewą karową wysoką blotką w dziadku, broniący będą musieli natychmiast zagrać trzeci raz w kara, a potem – po odebraniu drugiego pika, A oraz K – odejść pikiem), gracz E będzie wówczas musiał oddać jeszcze trzy wziątki atutowe; wpadnie zatem aż bez czterech, za 1100. Potwierdza to w empiryczny sposób wyrażone wyżej stwierdzenie, iż wejście 1 zawodnika E było (byłoby) krokiem co najmniej wątpliwym.

Podstawowym wpisem w protokół tego rozdania będzie jednak 600 punktów dla strony NS.

Minimaks teoretyczny:  3 BA(NS), 9 lew; 600 dla NS.

Maksymalne liczby lew możliwe do wzięcia przy grze w poszczególne miana:

– 10 (N!);

– 8 (NS);

– 8 (NS);

– 9 (NS);

BA – 9 (NS).